Login






Lost Password?
Register
Home arrow Blogi arrow Spóźnione medale
Spóźnione medale PDF Print E-mail
sobota, 02 styczeń 2010
Nareszcie. W końcu wystąpiono z inicjatywą podziękowania obcokrajowcom, którzy wspierali w latach 70. i 80. polską opozycję i demokratyczne przemiany w naszym kraju. Europejskie Centrum Solidarności chce wręczyć im w rocznicę powstania „Solidarności” specjalnie ustanowione medale wdzięczności (więcej tutaj). Lepiej późno, niż wcale. Lepiej symbolicznie, ale publicznie. Krótko mówiąc, spóźniony, ale potrzebny gest.

Gest ten potrzebny jest nie tylko tym, którzy nam pomagali. Są to zresztą często osoby, które i tak cieszą się uznaniem i pozycją w swoich krajach. Być może część z nich została też już przy innych okazjach, bez rozgłosu, jakoś uhonorowana za zasługi dla Polski. Gest ten potrzebny jest również nam, byśmy mieli pełny obraz tego jak doszło do upadku komunizmu, czyja to była zasługa, jakie procesy i działania się na to złożyły.

Nie wchodząc tu w dłuższe wywody, wydaje się niewątpliwe, że do upadku komunizmu przyczyniły się jednocześnie (mówiąc skrótowo) trzy czynniki: 1. determinacja opozycji, w tym w ZSRR, 2. niewydolność systemu, 3. naciski i pomoc Zachodu. W każdym z nich znaczną rolę odgrywały silne osobowości. Który z tych czynników bardziej zaważył nie da się precyzyjnie zmierzyć. Ale bez któregoś z nich rewolucje 89 roku nie odbyłyby się albo by się nie powiodły.

Mam wrażenie, że nie docenia się u nas znaczenia wszystkich tych czynników razem, w tym oddziaływania i pomocy ogólnie mówiąc Zachodu a konkretniej określonych osób i organizacji. W skrajnych przypadkach wyrażany jest wprost lub w domyśle pogląd, że to myśmy sami własnymi rękami wszystkiego dokonali u nas w Polsce a także spowodowaliśmy upadek komunistycznych reżymów w całej Europie Wschodniej. Stosowana tu często symbolika efektu domina sugeruje przy tym pewien bezwład pozostałych „klocków”.

Nie chodzi mi o pomniejszanie roli polskiej opozycji i „Solidarności” w krajowej i międzynarodowej skali. Zadaję (retoryczne) pytanie: czy "Solidarność" i polska opozycja przetrwałyby bez materialnej, politycznej, moralnej, medialnej pomocy z Zachodu; bez ofiarności tysięcy, anonimowych często osób, które uczestniczyły w przekazywaniu do Polski pieniędzy, sprzętu, żywności, informacji, otuchy. Ci ludzie, przynajmniej ich reprezentanci, powinni nie tylko otrzymać rocznicowe medale wdzięczności, ale także na trwałe trafić do opracowań historycznych i naszej wdzięcznej pamięci.

Czyli ECS wykonał krok w dobrym kierunku. Ale niekonsekwentnie. Inicjatorzy medalu chcą przyznać go wyłącznie obcjokrajowcom, tj. osobom z obcym obywatelstwem i urodzonym w innych krajach. Tzn. do wyróżnienia nie mogą kandydować Polacy, nawet od dawna mieszkający na Zachodzie. Ci, jak wyjaśnił mi członek kapituły, mieli tak czy inaczej patriotyczny obowiązek pomagania rodakom i ojczyźnie. Nie kwestionuję naturalnie prawa do przyjęcia własnych kryteriów odznaczeń. Według tej logiki jednak obowiązek wspierania opozycji i przemian mieli również wszyscy Polacy mieszkający w Polsce a nikt kto faktycznie to robił nie powinien być za to honorowany medalem czy w inny sposób. Poza tym, jakie w ogóle znaczenie ma w tym wypadku miejsce urodzenia i rodzaj paszportu? Inaczej mówiąc - szkoda, że znów kogoś pominięto, o kimś zapomniano. Chyba że będzie to nadrobione przy innej okazji i w innej formie. Byle stało się to w porę. Za naszego życia.
 
< Prev
Comments

You must javascript enabled to use this form

You are not authorized to leave comments. Please login first.

Poll

Padł postulat aby Radio Wolna Europa trafiło do podręczników historii. Jaka jest Twoja opinia?
© 2012 wolnaeuropa.org
Content of site: Andrzej Borzym redakcja@wolnaeuropa.org
Administration: Tomasz Komorek administracja@wolnaeuropa.org

Ta strona nie jest w żaden sposób związana z RFE/RL, Inc., które nie ponosi
odpowiedzialności za jej zawartość.